Włamał się do samochodu ale wpadł, bo narobił hałasu

5

Policjanci ze Słupska zatrzymali 36-letniego mężczyznę, który dzisiejszej nocy włamał się do samochodu na jednym z osiedlowych parkingów. Sprawca po  wybiciu szyby wszedł do pojazdu, a następnie ze schowka ukradł wartą 750 złotych nawigację. Grozi mu nawet 10 lat więzienia.

Włamał się do samochodu

Dzisiejszej nocy dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Słupsku otrzymał telefoniczne zgłoszenie o podejrzanym zachowaniu na jednym z parkingów samochodowych. Zgłaszającego interwencję świadka obudził hałas przed blokiem. Obserwując parking, zauważył mężczyznę, który próbował dostać się do ciężarowego renaulta. Mężczyzna ten najpierw pociął plandekę pojazdu, a następnie wybijając szybę wszedł do jego kabiny.

– Dyżurny natychmiast skierował tam znajdujące się najbliżej patrole policji. Funkcjonariusze zauważyli stojącego w pobliżu mężczyznę i natychmiast go zatrzymali – mówi Robert Czerwiński, rzecznik słupskiej policji. – Jak się okazało 36-letni mieszkaniec Słupska, zaskoczony widokiem policjantów nie potrafił wytłumaczyć swojej obecności w tym miejscu. Podczas jego przeszukania policjanci potwierdzili, że włamał się do ciężarówki, a ponadto w kieszeni miał nawigację ukradzioną z wnętrza samochodu.

Pokrzywdzony właściciel samochodu po przybyciu na miejsce włamania rozpoznał swoje urządzenie oraz wycenił je na 750 złotych. Zatrzymany sprawca trafił do policyjnego aresztu. Dzisiaj zostanie przesłuchany i usłyszy zarzuty. Grozi mu nawet 10 lat więzienia. Teraz funkcjonariusze ustalać będą czy miał związek z innymi podobnymi przestępstwami, do których dochodziło w ostatnim czasie w Słupsku.

Oceń wiadomość