Taśma samoprzylepna jako dzieło sztuki? Zobacz co artysta zrobi z taką prozaiczną rzeczą

12

„Jest to próba zapisu przestrzeni w czasie teraźniejszym za pomocą analogowej taśmy samoprzylepnej – tak Centrum Aktywności Twórczej w Ustce zapowiada swoją najnowszą wystawę „Ścieżka zapisu”. Będzie ją można oglądać od 16 października do połowy listopada.

 
Jest to próba zapisu przestrzeni w czasie teraźniejszym za pomocą analogowej taśmy samoprzylepnej, traktowanej jako medium szczytu i rejestracji. Projekt jest
kontynuacją pracy Warstwy rozpoczętego przez Kamilę Wolszczak w 2012 roku. Ścieżka zapisu to dwa etapy.

 
– Pierwszy etap projektu rozpoczął się w Świnoujściu 17 lutego, a zakończył w Ustce,
24 lutego – informuje Małgorzata Różańska z Bałtyckiej Galerii Sztuki Współczesnej, które prowadzi CAT w Ustce. – Pierwsza część to tygodniowa wędrówka z zachodu na wschód wzdłuż wybrzeża
Bałtyku. Trasa liczyła około 200 km i została pokonana pieszo, indywidualnie przez
artystkę w pierwszym tygodniu lutego 2015 roku. Codziennie podczas marszu zostały
wykonywane zapisy na jednej rolce taśmy samoprzylepnej, o szerokości 45mm, o
długości około 40m oraz nagrania cyfrowe.

 

Drugi etap to miesięczny pobyt w Ustce, wrzesień/ październik 2015, gdzie powstał
ósmy dzień wędrówki oraz wystawa podsumowująca projekt.
Praca to instalacja w procesie. Idea odwołuje się do form zapisu i digitalizacji
współczesnymi sposobami. Jednak materiał sczytany to elementy podłoża i mikro drobin
unoszących się w powietrzu. Jest swoistym hołdem do natury oraz ukłonem w stronę
klasyki Panoramicznego heppeningu morskiego w Łazach. Maszyną zapisu, mechanizmem
staje się autor zapisu, który przodem zwrócony jest do fal, a tyłem do widowni
(pejzaż, turyści, zastane sytuacje). Jest to również analogią do Edwarda
Kracińskiego zarówno w wykorzystaniu linii, taśmy jak i przybranej pozycji zapisu.

 
Efekt końcowy to dokumentacja w formie zapisanych i przewiniętych rolek, stelaż
mechanizmu oraz projekcje video. Otwarte dla publiczności

Oceń wiadomość