Stał z nożem w ręku w oknie. Przed samobójstwem uratowali go policjanci

7
UDOSTĘPNIJ

Policyjni negocjatorzy w Lęborku uratowali młodego człowieka, który chciał popełnić samobójstwo skacząc z okna. Ponad trzygodzinna akcja zakończyła się sukcesem i negocjatorzy sprowadzili mężczyznę do karetki bez użycia siły.

Stał z nożem w ręku w oknie

We wtorek po godz. 12-stej, dyżurny lęborskiej policji odebrał zgłoszenie o młodym mężczyźnie, który grozi swojej rodzinie nożem. Na miejsce natychmiast dojechali policjanci, którzy wyprowadzili z mieszkania matkę mężczyzny jednak z uwagi na bardzo agresywne zachowanie napastnika, który trzymał w ręku 30 cm nóż i groził, że podetnie sobie gardło, na miejsce wezwano pozostałe patrole z miasta. Desperat zabarykadował się w swoim pokoju, wszedł na otwarte okno i zagroził, że wyskoczy.

– Dyżurny podjął decyzję o wezwaniu na miejsce policyjnych negocjatorów. W tym samym czasie strażacy pomagający w zabezpieczeniu miejsca, rozłożyli skokochron pod oknem.  Jeden z policjantów nawiązał kontakt słowny z desperatem i utrzymywał go do czasu przyjazdu policyjnych negocjatorów – mówi Daniel Pańczyszyn, rzecznik lęborskiej policji.

Trwająca ponad trzy godziny akcja zakończyła się sukcesem, mężczyznę uratowano. Po godzinie rozmowy z negocjatorami zszedł  z okna, odrzucił nóż i został wyprowadzony przez negocjatorów, bez użycia siły, do karetki. Podczas całej akcji 20-latek był bardzo agresywny, prawdopodobnie znajdował się pod wpływem dopalaczy.

Oceń wiadomość