Słupszczanie dali pieniądze więc sztuka będzie w sobotę

W najbliższą sobotę, 16 kwietnia o godz. 19:00 zapraszamy do Teatru Rondo na premierowy pokaz trzeciej odsłony cyklu stage reading/czytanie dramatu, podczas której zaprezentujemy spektakl „Znikam” autorstwa norweskiego dramaturga Arne Lygre. Bezpłatne wejściówki do odbioru w Teatrze Rondo.

 

 

reżyseria: Wioleta Komar
zdjęcia i efekty wizualne: Michał Giedrojć
muzyka i mastering: Tomasz Giczewski
nagranie i edycja dźwięku: Maciej Sierosławski
występują: Julia Byrzykowska, Julita Cybulska, Robert Dawidowski, Michalina Filimoniak, Paulina Kucharska, Agnieszka Pawłaszek, Paulina Stolarczuk, Patrycja Szafrańska.

 

 

Reklama - Podnośnik koszowy w SłupskuPodnośnik koszowy Słupsk

Jest szczęśliwa i bezpieczna. Ale może to tylko pozór. Nagle staje się bowiem kimś innym: śmiertelnie chorą, w straszliwym zagrożeniu. Czuje, jakby znajdowała się na jakiejś wyspie, którą czeka niewyobrażalna katastrofa. Być może przetrwają tylko najsilniejsi. Kobieta siedzi w swoim pokoju, we własnym domu, w oczekiwaniu na męża. Czuje się szczęśliwa, spełniona i zadowolona ze swojego życia. Wyobraża sobie jednak, że gdzieś tam, może w innym domu, w pokoju, przebywa inna Kobieta, która czuje się bardzo nieszczęśliwa. Zaczyna snuć opowieści o tej drugiej, żyjącej gdzieś tam, równolegle; nagle wciela się w nią.

 

 

Tak zaczyna się norweski dramat “Znikam”, który na język polski kilka lat temu przełożyła Elżbieta Frątczak-Nowotny, a teraz studenci Skandynawistyki Uniwersytetu Gdańskiego. Sztuka ta nie miała jeszcze premiery ani w Norwegii, ani w Polsce, ale z powodzeniem wystawił ją we Francji znakomity reżyser Stephane Braunschweig
w paryskim Theatre National de la Colline.

 

 

– Od strony literackiej dramat “Zanikam” to bardzo osobliwy tekst. Ma arcyciekawą konstrukcję, niełatwą do czytelnego przełożenia na język teatru – informuje Maciej Swornowski ze Słupskiego Ośrodka Kultury. – Nawet wydawałoby się nienaruszalny podział na metatekstowe didaskalia jest tu przełamany – didaskalia przedstawiane są w pierwszej osobie oraz wypowiadane przez postać. Ponadto sztukę wyróżnia precyzyjny język i wysoki poziom abstrakcji. Autor sięga po różne perspektywy narracyjne, ukazując tym sposobem ciągłe inscenizowanie swej tożsamości przez współczesnego człowieka.

 

 

Co dalej dzieje się w świecie tego dramatu? Bohaterka z przyjaciółką szykują się w jakąś tajemniczą drogę. Podróżują w świecie równoległym? W psychice Kobiety? Przyjaciółka pociesza inną Kobietę chorą na raka. Co istotne, te wyobrażone (równoległe) sytuacje są zawsze trudniejsze, bardziej przykre, wręcz dramatyczne. Ale nasza Bohaterka i jej Przyjaciółka, wraz z Córką, też przeżywają chwile zagrożenia. Nie do końca wiemy, o jakim strachu mówią. Wiąże się on z jakąś przeprawą przez cieśninę, z pobytem na jakiejś wyspie, zbiorowym zgromadzaniem. Być może – ma to związek ze strzelaniną Brevika? Faktycznie można dopatrywać się paraleli między wydarzeniami w tekście a Zamachami w Oslo i na wyspie Utoya z 22 lipca 2011 r. Tekst jednak powstał przed tymi wydarzeniami. Wiele tu niejasności, tajemnicy, niepewności, ale na plan pierwszy w zachowaniu bohaterów wysuwa się przemożna chęć życia mimo strachu, zagrożenia i niepewności…

 

 

Realizacja spektaklu nie byłaby możliwa dzięki zbiórce społecznościowej na portalu www.wspieramkulture.pl, gdzie udało się uzyskać 3500 zł na przygotowanie przedstawienia. Arne Lygre to twórca, którego dramaty znajdują uznanie również poza granicami jego kraju. Przetłumaczono je już na dwanaście języków i sięgają po nie teatry z Danii, Niemiec, Francji, Włoch, Portugalii i Brazylii. Za „Jeg forsvinner” (Znikam) Arne Lygre otrzymał w roku 2013 nagrodę im. Ibsena (Ibsenpisen), prestiżowe wyróżnienie przyznawane w Norwegii za osiągnięcia dramaturgiczne.

 

Zakupy z dowozem - Słupsk