O córkach krowach w słupskim kinie

7
UDOSTĘPNIJ

Gościem DKF Projekcja była Gabriela Muskała. Aktorka spotkała się z widzami kina Rejs Młodzieżowego Centrum Kultury po filmie „Moje córki krowy”.

w słupskim kinie

Obraz Kingi Dębskiej, entuzjastycznie przyjęty na 40. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni (m.in. Nagroda Publiczności i Dziennikarzy), opowiada historię sióstr, które postawione w trudnej sytuacji życiowej zmuszone są współdziałać, mimo wzajemnej niechęci. – Podczas czwartkowego spotkania Gabriela Muskała mówiła o reakcjach widzów na film oraz jego ogromnej popularności, która była zaskoczeniem dla całej ekipy – mówi Joanna Gajdo z kina Rejs.
Zapytana o reakcje rodziny Kingi Dębskiej na „Moje córki krowy”, mocno inspirowane prywatnymi doświadczeniami reżyserki, opowiadała o obawach zarówno ze strony najbliższych jak i zespołu filmowego, które w rezultacie okazały się bezpodstawne.

O córkach krowach

Odpowiadając na pytanie o niebanalny tytuł filmu nie ukrywała, że budził on początkowo kontrowersje. Aktorka wspomniała o alternatywnych propozycjach, które były brane pod uwagę, a także o odczuciu ulgi, kiedy postanowiono zostać przy tym oryginalnym, który nie tylko znakomicie oddawał trudne relacje bohaterów, ale również pozwolił filmowi się wyróżnić.

W kontekście zawodu, który uprawia, mówiła o trudnych powrotach do codzienności po intensywnym okresie pracy oraz inspiracjach, które czerpie z obserwacji otoczenia. Spotkanie prowadziła Grażyna Bożek-Szczepłocka. „Moje córki krowy” można zobaczyć w kinie Rejs jeszcze w ten weekend, 22 – 24 stycznia.

Oceń wiadomość